Biatec Manifique. Szwajcarzy powinni zobaczyć ten zegarek i czegoś się nauczyć
Czy damski zegarek może zainteresować mężczyznę?
A może pytanie powinno brzmieć inaczej:
Czy większość damskich zegarków nie jest dziś po prostu zbyt przewidywalna?
Wiele z nich stawia przede wszystkim na biżuteryjny charakter. Ma być delikatnie, błyszcząco i elegancko. Mechanika schodzi na dalszy plan, a sam zegarek często staje się jedynie dodatkiem do stylizacji.
Biatec Magnifique 01 idzie w zupełnie inną stronę.
Od pierwszego kontaktu zwrócił moją uwagę intensywną, turkusową tarczą ze szlifem słonecznym i efektownym gradientem. Ale im dłużej mu się przyglądałem, tym bardziej doceniałem to, jak przemyślany jest cały projekt.
W środku pracuje szwajcarski mechanizm Sellita SW200-1 w wersji TOP Premium, widoczny przez przeszklony dekiel i bardzo efektownie wykończony.
Kopertę utwardzono technologią NanTec, bezel ozdobiono 60 moissanitami, a całość uzupełniają szafirowe szkło z powłoką antyrefleksyjną oraz masa luminescencyjna Super-LumiNova BGW9.
Brzmi luksusowo?
Tak.
Ale najważniejsze jest coś innego.
To jeden z niewielu damskich zegarków, które nie próbują być wyłącznie biżuterią. To pełnoprawny zegarek mechaniczny — dopracowany technicznie, wyrazisty i mający własny charakter.
W tym materiale sprawdzimy, jak prezentuje się na nadgarstku, czy moissanity nie dominują nad projektem, jak wypada jakość wykonania i czy Biatec Magnifique 01 może zainteresować również mężczyznę.
Na moment nagrywania materiału jego cena wynosi około 7400 złotych.
