BOTTA UNO Lumen – kultowy zegarek z jedną wskazówką teraz świeci w ciemności

Jedna wskazówka, minimalistyczna tarcza i charakterystyczne podejście do odmierzania czasu. Model UNO to bez wątpienia jeden z tych zegarków, które definiują markę BOTTA design. W końcu wszystko zaczęło się właśnie od niego. Teraz Niemcy postanowili nieco odświeżyć swój klasyk. Efekt? Powstał BOTTA UNO Lumen – zegarek, który po zmroku pokazuje swoje zupełnie inne oblicze.
I robi to naprawdę efektownie.
UNO, czyli zegarek, od którego wszystko się zaczęło
O marce BOTTA design pisałam już wiele razy, przypomnijmy jednak najważniejszy fakt.
W 1986 roku Klaus Botta zaprojektował model UNO – nowoczesny zegarek naręczny wykorzystujący tylko jedną wskazówkę. Pomysł był pozornie prosty, ale stała za nim znacznie szersza filozofia. Znacznie luźniejsze i elastyczne podejście do czasu.
Zamiast nerwowego kontrolowania minut i sekund mieliśmy otrzymać bardziej swobodny sposób postrzegania czasu. Jedna wskazówka pokazuje zarówno godzinę, jak i przybliżoną liczbę minut, dzięki czemu na czas zaczynamy patrzeć nieco inaczej.
Więcej przeczytasz: Zegarki BOTTA design – niemiecka marka, która łamie konwencje
Mniej precyzyjnie? Tak.
Ale właśnie o to chodzi. a najbardziej zadziwiający jest fakt że taka koncepcja wyszła z głowy Niemca. Reprezentanta narodu, który postrzegany jest jako ten skrupulatny, punktualny i trzymający się zasad. Cóż…
UNO miał być zegarkiem dla ludzi, którzy nie potrzebują wiedzieć, czy jest dokładnie 12:43 i 27 sekund. Wystarczy im informacja, że zbliża się 12:45. Koncepcja najwyraźniej się sprawdziła, bo niemal cztery dekady później UNO nadal pozostaje jednym z najważniejszych modeli BOTTA design.
A teraz pojawiła się jego kolejna odsłona.
BOTTA UNO Lumen. Co tutaj świeci?
Nazwa nowego modelu właściwie zdradza wszystko.
Lumen.
BOTTA postanowiła wykorzystać Swiss Super-LumiNova i uczynić z luminescencji nie tylko praktyczny dodatek, ale jeden z najważniejszych elementów całego projektu.
W ciemności tarcza UNO Lumen zmienia swój charakter. Świecące elementy skali oraz wskazówka pozwalają odczytać czas również przy słabym oświetleniu, ale przy okazji tworzą bardzo ciekawy efekt wizualny.
Najciekawsze w tym projekcie nie jest w zasadzie to, że zastosowano powłokę luminescencyjną, ale że ta powłoka stała się częścią designu zegarka. Z pozoru prosty zabieg, ale wiele zmienia.
W dzień mamy więc klasyczne, minimalistyczne UNO. Po zmroku pojawia się jego drugie oblicze.

Jedna wskazówka nadal wystarcza
Mimo nowego efektu wizualnego BOTTA nie zaczęła eksperymentować z samą koncepcją modelu. UNO Lumen nadal pozostaje pełnoprawnym zegarkiem jedno-wskazówkowym.
Tarcza została podzielona na 12 godzin, a pomiędzy dużymi indeksami znajdziemy mniejsze oznaczenia pozwalające określić upływ czasu. W nowym modelu szczególny nacisk położono na godziny i kwadranse.
Nie należy więc oczekiwać precyzji odczytu charakterystycznej dla tradycyjnego zegarka z trzema wskazówkami.
Ale ponownie – nie taki jest cel UNO.
Ten zegarek od samego początku miał pokazywać czas w bardziej umowny i spokojny sposób. Rzut oka na nadgarstek ma wystarczyć, aby zorientować się, która mniej więcej jest godzina.
BOTTA od prawie 40 lat konsekwentnie trzyma się tego pomysłu i trzeba przyznać, że niewiele marek zegarkowych może pochwalić się równie charakterystyczną koncepcją.

Tytanowa koperta i dwie wielkości do wyboru
Pod minimalistycznym wzornictwem kryje się całkiem interesująca konstrukcja.
Automatyczny BOTTA UNO Lumen dostępny jest w dwóch rozmiarach – 40 oraz 44 mm. Co ciekawe, w obu przypadkach koperta ma zaledwie 9,5 mm grubości.
Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy spojrzymy na wagę.
Mniejszy wariant bez paska waży tylko 36,5 grama, natomiast większy 41,8 grama.
Skąd tak niska masa?
Kopertę wykonano z charakterystycznego dla BOTTA materiału Tri-Titan. Tytan od dawna jest jednym ze znaków rozpoznawczych niemieckiej marki – jest lekki, wytrzymały i bardzo dobrze sprawdza się w zegarkach przeznaczonych do codziennego użytkowania.
Od góry całość chroni podwójnie zakrzywione szkło szafirowe z obustronną powłoką antyrefleksyjną.
Wodoszczelność? Standardowe 5 ATM.Nie jest to więc zegarek do nurkowania i chyba nikt patrząc na UNO Lumen nie będzie miał takich oczekiwań.

W środku Sellita SW 200-2 elaboré
BOTTA pozostaje wierna również szwajcarskim mechanizmom.
Automatyczną wersję UNO Lumen napędza Sellita SW 200-2 w odmianie elaboré. Mechanizm oferuje 60 godzin rezerwy chodu, a producent deklaruje dodatkowo indywidualną regulację każdego egzemplarza.
Według producenta mechanizm każdego UNO Lumen Automatic jest przez kilka dni regulowany przez zegarmistrza. Po ręcznym montażu zegarek przechodzi również dwie niezależne procedury testowe oraz kilka kontroli dokładności chodu.Dopiero wtedy może trafić do klienta.
W modelu automatycznym znalazło się również okno datownika.
Jest też BOTTA UNO Lumen Quartz
Dla osób, które lubią wzornictwo UNO Lumen, ale niekoniecznie zależy im na mechanizmie automatycznym, BOTTA przygotowała także wariant kwarcowy. I nie jest to po prostu ten sam zegarek z innym mechanizmem.
Kwarcowy UNO Lumen ma kopertę o średnicy 40 mm i jest wyraźnie smuklejszy. Jej grubość wynosi zaledwie 6,6 mm, a sam zegarek bez paska waży tylko 24,6 grama. W środku pracuje szwajcarski mechanizm Ronda 1063. Nie ma tutaj również datownika.
Dostajemy więc jeszcze bardziej minimalistyczną interpretację UNO – cienką, lekką i pozbawioną dodatkowych elementów.
Ile kosztuje BOTTA UNO Lumen?
Automatyczny BOTTA UNO Lumen został wyceniony na 1790 euro, jednak w przedsprzedaży producent oferuje go za 1590 euro. Wysyłka pierwszych egzemplarzy automatycznych planowana jest od listopada 2026 roku.
Wersja kwarcowa jest znacznie tańsza. Jej regularna cena wynosi 770 euro, natomiast obecna cena przedsprzedażowa to 670 euro.
W tym przypadku dostawy mają rozpocząć się pod koniec października 2026 roku.

BOTTA UNO Lumen – światło robi różnicę
UNO Lumen pokazuje, że BOTTA nie musi zmieniać swojej najbardziej charakterystycznej koncepcji, żeby zaproponować coś nowego. Jedna wskazówka i minimalistyczna tarcza pozostały na swoim miejscu, ale tym razem znacznie większą rolę odgrywa luminescencja.
I to właśnie ona wyróżnia ten model. Za dnia UNO Lumen zachowuje typową dla marki oszczędną formę, natomiast po zmroku tarcza prezentuje się zupełnie inaczej. Super-LumiNova nie jest tutaj wyłącznie praktycznym dodatkiem, ale jednym z elementów całego projektu.
Do tego dochodzą rozwiązania, których można oczekiwać od współczesnego zegarka BOTTA – tytanowa koperta, szkło szafirowe i szwajcarski mechanizm.
UNO Lumen pozostaje więc wierny pomysłowi, od którego zaczęła się historia marki, ale dodaje do niego coś własnego. Bez zmiany podstawowych założeń i bez komplikowania tego, co z założenia miało być proste.
A nocna odsłona? Zdecydowanie warto zobaczyć ją na żywo.




