Galopem wbiega nowy chiński rok. Oto 9 najciekawszych zegarków z motywem ognistego konia

O czym przeczytasz w artykule?
- Jaki będzie rok Ognistego Konia?
- 1. Longines Master Collection Year of The Horse
- 2. TAG Heuer Carrera Chronograph Year of the Fire Horse
- 3. Casio G-Shock GBM-2100CX-9AER
- 4. Vacheron Constantin Métiers d'Art The Legend of the Chinese Zodiac Year of the Snake
- 5. Jaeger-LeCoultre Reverso Tribute Enamel Horse
- 6. IWC Portugieser Automatic 42 Year of The Horse
- 7. Harry Winston Chinese New Year Automatic
- 8. Dior Grand Soir Year of the Horse
- 9. Swatch RIDING THE CLOUDS
Jednym z najważniejszych, cyklicznie powracających motywów w branży zegarkowej, które co roku elektryzują wyobraźnię projektantów i napędzają koniunkturę, jest nadejście chińskiego Nowego Roku. To wydarzenie zmusza producentów do tworzenia autentycznych, kreatywnych projektów i stanowi wyjątkową okazję do zaprezentowania świeżych pomysłów inspirowanych kulturą Dalekiego Wschodu. Poznaj 9 najciekawszych projektów zegarkowych inspirowanych nowym rokiem chińskim
Chiński Nowy Rok różni się od tradycyjnego roku kalendarzowego — wyznaczanego przez kalendarz gregoriański — dwoma zasadniczymi elementami.
Po pierwsze, w przeciwieństwie do naszego Nowego Roku, który zawsze przypada 1 stycznia, chiński Nowy Rok jest świętem ruchomym. Zazwyczaj wypada pomiędzy połową stycznia a początkiem lutego. W 2026 roku chińskie święto przypada dokładnie 17 lutego.
Drugą istotną różnicą są znaki zodiaku. O ile w kulturze zachodniej znaki zodiaku zmieniają się co miesiąc w ramach jednego roku, tak w przypadku horoskopu chińskiego symbol roku zmienia się co dwanaście miesięcy. Różne są też sama znaki zodiaku. Nie ma Skorpiona, Koziorożca czy Ryb. Za to są Owca, Koza, Świnia czy Pies. W ubiegłym roku kończył się okres Drewnianego Węża, a nadchodzący przynosi nam Rok Ognistego Konia.
Jaki będzie rok Ognistego Konia?
Już sama nazwa daje nam jasne wskazówki — z pewnością nie będzie nudno. Według horoskopu chińskiego Ognisty Koń to symbol wolności, pasji oraz głębokiej transformacji. Żywioł ognia oznacza ciągły ruch, odwagę, dynamizm i niezależność. Nietrudno się więc domyślić, że również ten rok przyniesie intensywność, zmiany i pełnię energii.
Nie są nudne także zegarkowe projekty zainspirowane Rokiem Ognistego Konia. Podobnie jak w latach ubiegłych, projektanci stanęli na wysokości zadania, prezentując odważne i oryginalne pomysły inspirowane tym niezwykle żywiołowym znakiem zodiaku.
Przedstawiamy 9 najciekawszych projektów inspirowanych chińską kulturą i symbolem Ognistego Konia.

1. Longines Master Collection Year of The Horse
Są takie zegarki, które już na pierwszy rzut oka mówią jedno: to nie jest zwykły model. I dokładnie tak jest w przypadku specjalnej edycji Longines Master Collection na Rok Konia. Tutaj wszystko gra — od znaczenia, przez kolory, po detale, które wciągają jak dobra opowieść.
Zegarek powstał przy współpracy z chińskim Peon Art Museum, a na tarczy znajdziemy piękny, czerwony gradient z efektem słonecznego szlifu. Czerwień? No wiadomo — kolor szczęścia i powodzenia. Do tego złocone liściaste wskazówki i nakładane indeksy, które wyglądają jakby unosiły się nad tarczą.
Na godzinie szóstej czeka nas klasyczna komplikacja faz księżyca połączona z datownikiem — i to nie bez powodu, bo chiński kalendarz to przecież kalendarz księżycowy.

Smaczek? Proszę bardzo: na złoconym rotorze wygrawerowano motyw „Galopującego konia” autorstwa mistrza Peona Xu. Jak już mamy świętować Rok Konia, to z rozmachem. Mechanizm L899.5 z 72 godzinami rezerwy chodu zamknięty został w stalowej kopercie 42 mm.
I jeszcze jedno — to nie jest model masowy. Powstało dokładnie 2026 sztuk. W sam raz, żeby podkreślić wyjątkowość roku.

2. TAG Heuer Carrera Chronograph Year of the Fire Horse
TAG Heuer też nie pozostaje w tyle. Ich Carrera Chronograph na Rok Ognistego Konia to zegarek, który wygląda, jakby miał startować w wyścigu — i pewnie nie zamierza przegrać. Bazą jest tu seria Glassbox, znana z zakrzywionego szafirowego szkła i koperty o średnicy 39 mm. Klasyka z nowoczesnym twistem.
Tarcza? Ciepłe szampańskie złoto, które samo w sobie wygląda elegancko, ale TAG nie byłby sobą, gdyby nie dodał czegoś ekstra. I tak mamy ognistoczerwony licznik 30-minutowy na godzinie 3 — mały akcent, który robi wielką robotę.
Ale najfajniejsze? W okienku daty na 9 nie znajdziesz zwykłej „7”. Zamiast niej jest chiński znak konia. Mała rzecz, a cieszy. Zwłaszcza fanów detali.

Na spodzie koperty — przezroczysty dekiel, przez który widać nie tylko mechanizm TH20-07 z solidnymi 80 godzinami rezerwy chodu, ale i wytłoczony wizerunek galopującego konia. Dynamicznie, z energią, dokładnie tak, jak ten rok ma wyglądać.
Limit? 250 sztuk. I z dużą szansą, że rozejdą się szybciej niż ten koń zdąży przegalopować przez tarczę.

3. Casio G-Shock GBM-2100CX-9AER
Teraz coś dla tych, którzy z zegarkiem nie tylko chcą dobrze wyglądać, ale i przetrwać wszystko — od deszczu, przez trening, po miejską dżunglę. G-Shock w wersji na Rok Konia? Tak, i to w stylu, którego trudno nie zauważyć.
Model GBM-2100CX-9AER to mieszanka złota i czerni. Masywny, stalowy bezel w ośmiokątnym kształcie przypomina trochę cyfrową koronę, a grawerunki na nim? Końska grzywa rozwiana w galopie — dosłownie. Czarna tarcza z negatywnym wyświetlaczem nie tylko wygląda nowocześnie, ale i skrywa wzór w kształcie łba konia. Fani subtelnej symboliki będą zachwyceni.
.

Co pod maską? Tough Solar, czyli zasilanie słoneczne, Bluetooth, wodoszczelność do 200 metrów. Nie trzeba zdejmować przy żadnej okazji, niezależnie, czy jesteś w górach, czy na koncercie.
Na deklu — jak przystało na edycję specjalną — grawerunek przedstawiający Ognistego Konia pędzącego przez niebo z ptakami. Jest symbolika, jest klimat, jest energia.

4. Vacheron Constantin Métiers d'Art The Legend of the Chinese Zodiac Year of the Snake
Tutaj nie chodzi już tylko o zegarek — to sztuka zamknięta w kopercie. Vacheron Constantin kolejny raz udowadnia, że potrafi połączyć zegarmistrzostwo z rzemiosłem artystycznym najwyższej próby. Ich edycja „Legenda Chińskiego Zodiaku” to coś więcej niż czasomierz – to hołd dla tradycji, kultury i... cierpliwości.
W centrum tarczy — nie ma wskazówek. Nie ma też niczego, co odwracałoby uwagę od głównego bohatera: konia, ręcznie grawerowanego i emaliowanego z taką precyzją, że aż trudno uwierzyć, że to nie druk. Czas odczytujemy z czterech peryferyjnych okienek – godziny, minuty, dzień tygodnia i data – wszystko schowane, minimalistyczne, przemyślane.
W środku pracuje kaliber 2460 G4, a całość dopełnia pasek z aligatora, jak przystało na klasę Haute Horlogerie. Dla tych, którzy chcą mieć na ręku coś więcej niż tylko czas.

5. Jaeger-LeCoultre Reverso Tribute Enamel Horse
Reverso to legenda sama w sobie. Ale wersja Tribute Enamel Horse to już inna liga — prawdziwa opowieść zamknięta między dwiema stronami koperty. Z jednej strony klasyka – styl Art Deco, który nie potrzebuje komentarza. Z drugiej... magia.
Po obróceniu koperty widzimy ręcznie grawerowanego konia, który wyłania się ze złotych chmur na tle głębokiej czerni emalii Grand Feu. Robi wrażenie? I to jakie. A jak dodamy, że sam proces grawerowania zajął ponad 80 godzin – mamy obraz zegarka, który mówi więcej niż niejeden manifest.
Napędza go ręcznie nakręcany kaliber 822 – bo jak już sięgać po klasykę, to pełną parą.


6. IWC Portugieser Automatic 42 Year of The Horse
IWC też dorzuca swoje trzy grosze do zegarkowego świętowania Roku Konia. Ich Portugieser Automatic 42 w edycji specjalnej to połączenie elegancji, symboliki i tej szwajcarskiej precyzji, której nie trzeba reklamować.
Mamy tu smukłą stalową kopertę, tarczę w głębokim burgundzie i złote aplikacje — klasyka, ale z charakterem. Jednak to, co przyciąga uwagę, kryje się na odwrocie. Przez przeszklony dekiel widać rotor w kształcie galopującego konia — symbol, który mówi jasno: ten rok należy do tych, którzy nie stoją w miejscu.
Mechanizm automatyczny, sprawdzona konstrukcja i ponadczasowy styl. Idealny dla tych, którzy lubią, gdy forma i znaczenie idą ręka w rękę.


7. Harry Winston Chinese New Year Automatic
Niektóre zegarki bardziej przypominają dzieła sztuki niż narzędzia do odmierzania czasu – i ten model Harry’ego Winstona jest tego najlepszym przykładem. Chinese New Year Automatic wygląda tak, jakby powstał w świecie snów, a potem ktoś przeniósł go na nadgarstek.
Na tarczy z masy perłowej rozgrywa się trójwymiarowa scena: ognisty koń sunie po chmurze niczym mityczny posłaniec. Żywa, niemal filmowa kompozycja, otoczona dwoma złotymi kanałami wysadzanymi aż 118 brylantami, błyszczy i pulsuje jak żywa.
Koronka? Umieszczona nietypowo, bo na godzinie 12, zwieńczona perłą — symboliczny, perfekcyjny detal.
To nie jest zegarek, który się po prostu nosi. To talizman, unikat, luksusowy manifest. I bardzo rzadki — powstało tylko 8 sztuk. Dla tych, którzy wiedzą, że czasem magia naprawdę istnieje.


8. Dior Grand Soir Year of the Horse
Dior potrafi opowiadać historie i robi to nie tylko na wybiegach. W modelu Grand Soir Year of the Horse przenosi nas do bajkowego lasu, przez który dumnie kroczy koń z różowego złota. Otaczają go liście z masy perłowej i rozświetlone kamienie szlachetne – niebieskie i żółte szafiry, ametysty, granaty spessartyny. Wygląda to jak zatrzymana scena z legendy.
Tarcza zamknięta jest w stalowej kopercie o średnicy 36 mm, z bezelem wysadzanym 52 diamentami – nie za duża, nie za mała, idealnie wyważona forma dla tych, którzy cenią elegancję z duszą.
Limitacja? Zaledwie 30 sztuk. Wystarczająco mało, by czuć się wyjątkowo, i wystarczająco dużo, by mieć nadzieję, że jeszcze uda się ją zdobyć.


9. Swatch RIDING THE CLOUDS
A teraz coś zupełnie innego. Swatch, jak to Swatch, idzie swoją drogą i celebruje Rok Konia w zupełnie innym stylu – lżejszym, bardziej artystycznym, ale nadal pełnym znaczenia.
Model RIDING THE CLOUDS to efekt współpracy z artystą Yu Wenjie, który przeniósł na zegarek wszystko, co w chińskiej symbolice ważne: biały i czarny koń jako Yin i Yang, płomienie i chmury jako szczęście i harmonia. A wszystko to płynnie przechodzi z tarczy na pasek, tworząc jedną spójną grafikę, jakby wyciągniętą z tradycyjnego chińskiego zwoju.
Koperta ma 41 mm, wskazówki świecą w ciemności, a całość jest lekka, kolorowa i po prostu... przyjemna. Idealny wybór dla tych, którzy chcą mieć coś z przesłaniem, ale bez patosu.





